niepoprawnaoptymistkaa

Coś o mnie

Zostało mi jeszcze...

Do testów zostało tylko 20 dni. Ja mam na maksa dosyć tej chorej atmosfery. Tylko testy i testy, ale dam radę to znaczy muszę. Po za tym w moim życiu nie dzieje się nic ciekawego. No i wybieranie szkoły, ale to już za mną. Przypominam sobie tylko ostatnie rzeczy, a tydzień przed testami idę na żywioł czyli będę się od stresowywać. Będę robić wszystko na co mam ochotę. Gdy już przeżyję te 3 dni to zakończę swój projekt edukacyjny i będę powoli poprawiać oceny. Mniej więcej pod koniec maja praktycznie zakończę rok szkolny :) Zaczną się wtedy przyjemności i jeszcze raz przyjemności. Mam dość nieprzespanych nocy i nieodstępujących cieni pod oczami. Jestem przemęczona, najbardziej odczuwa to mój kręgosłup. Co to dużo pisać szkolne krzesła są potwornie niewygodne, a torba z książkami dawno nie ważyła mniej niż 15 kg. No cóż nikt nie mówił, że będzie łatwo, ale chyba tak pracowity rok to czeka mnie w klasie maturalnej dopiero ( na szczęście). Ten czas (do testów) na prawdę nauczył mnie jak walczyć ze zmęczeniem, lenistwem i co najważniejsze jak planować swój czas       ( ale to szczegółowo opiszę w osobnym wpisie)