niepoprawnaoptymistkaa

Look na świat

Zniewalający, szpiegujący, natrętny... Facebook

Facebook jest wszędzie, to chyba oczywiste. Myślę, że nie ma człowieka przynajmniej w moim otoczeniu, który nie wie co to jest i do czego służy. Niestety prawda jest taka, że Facebook łączy się z prawie każdą stroną na którą wchodzimy. Oglądając filmik na Youtubie pojawia mi się informacja, że mogę pokazać znajomym co oglądam. 

- Ale skąd to coś wie, że ja mam konto na Facebooku ?-  zastanawiam się   lekkim niepokojem.

- A jasne nie wylogowałam się - podpowiada mi intuicja.

I tak wiecznie, nie wylogujesz się człowieku to Facebook wszystko przechwyci i się dowie gdzie surfowałeś  i co robiłeś. Wydaje mi się, że jest to w tej chwili tak potężne narzędzie, że już niepotrzebne są nam programy szpiegujące i inne wynalazki. To cholerstwo po prostu jest.

- Nie masz fejsa to nie ma Cię w sieci - usłyszałam ostatnio od kolegi, któremu powiedziałam, że chcę usunąć się z tego portalu.

Śmieszy mnie to trochę, bo jakoś nie mam potrzeby przynależenia do grupy fejsbukowiczów, mam tam profil tylko ze względu na to, aby kontrolować czy ktoś z moich znajomych nie wstawił jakiegoś mojego kompromitującego zdjęcia czy uchowaj Boże nagrania. Nigdy mnie ten portal nie interesował, a co do wstawiania tam zdjęć zawsze byłam sceptyczna

- Nie jestem osobą publiczną - odpowiadam gdy ktoś mnie pyta dlaczego od 2010 roku nie mam swojej "profilówki".

Niepotrzebne jest mi zdjęcie ani milion znajomych, których nie znam. Nie lubię też gdy ktoś pisze do mnie, aby napisać.

 - Przyjaciół szukasz? - pytam zazwyczaj opryskliwe na próbę poznania mnie przez FB.

Bardzo ciekawe jest to, że każdego można prześwietlić na tym portalu, nie potrzebne służby specjalne, programy hakerskie itp. Wystarczy wejść sobie na Facebooka i dowiedzieć się można prawie wszystkiego. Prościej się nie da :)